July 15, 2024

Rok 2021 i 2022 był rokiem globalnych aktualizacji gier: nowej generacji sprzętu Sony i Microsoftu, Oculus Quest 2, potężnej linii Nvidia RTX 30xx oraz obniżki cen poprzednich kart graficznych z ray tracingiem… widziałem moje przemyślenia na temat wyboru ulepszeń dla siebie: najpierw pecet do gier zamiast Xboksa, potem zdecydowałem się wziąć MacBooka razem z obiema konsolami. W rezultacie zrealizowałem drugi scenariusz, ale z nieoczekiwanym zwrotem akcji: nie wziąłem MacBooka z Intelem (o którym mówiłem w felietonie), ale najnowszego Apple’a M1 MacBook Pro.

Okazało się, że to eksperymentalne urządzenie na nowej platformie zaprzyjaźnia się z grami znacznie lepiej, niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka.

Co jest złego i dobrego w M1 do gier

Własny chip Apple’a na architekturze ARM natychmiast pozbawia gracza pozostałej strefy komfortu: Windowsa nie da się zainstalować na nowych „Macbookach”. Nie można też podłączyć eGPU (zwykłej karty graficznej w specjalnej zewnętrznej obudowie). A M1 też nie działa jak procesory Intela — to inna platforma, którą wielu programistów dopiero poznaje.

Apple zrozumiało to i stworzyło wbudowane narzędzie Rosetta 2 – ukryty program, który automatycznie konwertuje programy Intela na aplikacje M1. Sądząc po testach, traci się około 15-20% wydajności, co oczywiście jest złe. Tylko M1 jest początkowo szybszy niż większość komputerów Mac z procesorem Intel, więc nawet z kulą gry działają równie dobrze, a czasem trochę lepiej.

Kilka przykładów. Dota 2 na MacBooku Pro działa przez Rosettę 2 i nadal zapewnia 45-60 FPS przy rozdzielczości 1440 x 900 na średnio-wysokich ustawieniach graficznych – nawet podczas walk z mnóstwem efektów. League of Legends też jeszcze nie doczekało się optymalizacji, ale działa jeszcze lepiej: na podstawowym MacBooku Air gra generuje około 70 FPS na maksymalnych ustawieniach w rozdzielczości 2K, a Pro pokazuje nieco bardziej stabilne liczby. Nawet bardzo wymagający Shadow of the Tomb Raider generuje około 30 FPS na „zagranicznej” platformie bez oddzielnej karty graficznej – ta sama historia z nieprzyzwoicie trudnym Borderlands 3.

Inną rzeczą jest to, że obecnie praktycznie nie ma gier z natywną obsługą M1. Jedynym godnym uwagi przykładem jest World of Warcraft, który w dniu premiery otrzymał wsparcie dla nowego procesora. A wynik jest imponujący: gra działa w niemal idealnych 60 FPS na wysokich ustawieniach graficznych, nawet w 2K – wcześniej podstawowy MacBook o czymś takim nie śnił.

Ze Steama nie wszystko idzie gładko

W platformie Gabe’a leży być może główna frustracja i niedogodności. Sam Steam okazał się jedynym programem w ciągu miesiąca korzystania z MacBooka Pro, który zwolnił i dostosował się, i to właśnie podczas przewijania listy gier w bibliotece. Wygląda na to, że ostatnie aktualizacje rozwiązały ten problem.

Steam znajduje kryptonit w skądinąd zdumiewająco dobrej grze Rosetta 2: The Talos Principle, dostępnej na Macu, która natychmiast ulega awarii z czarnym ekranem z powodu niewytłumaczalnego błędu. Ale powiedzmy, że Hades działa świetnie.

Hades to gra roku Paszy Pechenkina. Niezależny hit, który jest silniejszy niż wydawnictwa AAA

Ale aby wygodnie grać w głównego roguelike’a 2020 roku, musisz podłączyć mysz lub gamepad. Te ostatnie są doskonale obsługiwane w systemie MacOS – kontroler od Xbox One łączy się przez Bluetooth równie łatwo, jak w Windowsie – ale gra tego nie widziała. Podczas przełączania na Big Picture Steam zaoferował instalację sterownika, ale to nie zadziałało – MacOS Big Sur był oburzony, że jakieś starożytne oprogramowanie próbowało zaatakować system.

Valve nie spieszy się z aktualizacją sterownika dla nowego systemu operacyjnego – widać, że niewielki odsetek użytkowników gra na MacOS, ale to trochę wstyd. Na szczęście nadal możesz uruchomić gamepada, uruchamiając system w trybie debugowania i wprowadzając kilka poleceń w terminalu… Taniec z tamburynem, dzięki.

Krótko mówiąc, Steam na Macu z M1 nie jest najlepszym, ale akceptowalnym doświadczeniem. Co może być świetne w przyszłości, jeśli Valve włoży trochę wysiłku – dzięki na razie i możliwości filtrowania gier Mac z tego, co jest w bibliotece, co jest w sklepie.

Oto, czego prawie nie ma sensu używać na komputerze Mac, to Epic Games Store – z wyjątkiem uruchamiania Fortnite. W tym sklepie prawie nie ma produktów dla systemu operacyjnego „apple”, nawet odpowiednich wersji gier, które od dawna są dostępne na innych platformach dla MacOS.

Usługi w chmurze jako ubezpieczenie

Sam jeszcze nie w pełni wszedłem w chmurową przyszłość, więc wspomnę o samej możliwości. Tak, w grach MacBook na M1 nie może się równać z najlepszymi laptopami do gier lub komputerami PC z nowymi kartami graficznymi. Częściowo problem rozwiązuje usługa GFN i im podobne – gra w chmurze, która pozwala uruchamiać nawet wymagające nowe produkty przez Internet, jak na żelazku. To oczywiście nie to samo: strzelcy mogą doświadczyć ledwo zauważalnego opóźnienia, a w momencie premiery Cyberpunka 2077 przez tydzień nie wychodziliście z kolejek do uruchomienia gry.

Nie mogłem zdalnie grać na moich konsolach na MacBooku. Xbox na MacOS, zgodnie z oczekiwaniami, nie ma wymaganego programu – szybkie wyszukiwanie sugerowało, że można go zastąpić płatnym (oczywiście) programem OneCast. Ale aplikacja PS Remote Play jest oficjalnie dostępna, ale z jakiegoś powodu nie udało się połączyć jej z PS5 – wygląda na to, że winny jest mój router.

Apple Arcade

Tak, tak, tak, mówiąc o grach na komputery i laptopy, zwykle mamy na myśli tytuły klasy AAA i inne poważne rzeczy. Ale głupio jest całkowicie ignorować bardziej swobodne rzeczy dostępne w ramach subskrypcji Apple Arcade. Niewielka miesięczna opłata, ale bez reklam i darowizn.

Wszystko tutaj jest w większości kreskówkowe, biblioteka nie jest zbyt duża, ale czasem przerwa w pracy jest po prostu taka. Jest platformówka 3D Hot Lava, niesamowity scroller 2D Rayman Mini, klon Zeldy Oceanhorn 2, akcja Samurai Jack, genialna łamigłówka What the Golf? i nie tylko.

Czarna magia: może uruchomić prawie każdą grę Windows

Podczas mojej krótkiej interakcji z MacOSem dowiedziałem się, że na Macach jest nie mniej szalonych entuzjastów niż na Windowsie i Linuksie. Kilku z nich połączyło siły, aby napisać CrossOver, program, który umożliwia uruchamianie większości aplikacji Windows przy użyciu wirtualizacji. Tak, nawet na M1.

Rezultatem jest możliwość grania nawet w takie rzeczy jak Metro Exodus i Wiedźmin 3. Ten ostatni działa na wysokich ustawieniach 1080p przy około 45 FPS z drobnymi błędami graficznymi. To znaczy nie idealny, ale wygodny sposób gry. I bardzo fajnie, że jest to możliwe praktycznie na ultrabooku, który nie grzeje odpowiednio i nie hałasuje.

https://youtu.be/eHNARJJ2_gQ

Jak widać, granie na nowych MacBookach jest naprawdę realne. Inna sprawa, że ​​jak na razie możliwości gamingowe są ograniczone, choć pokrywają wszystkie podstawowe potrzeby i pod wieloma względami przewyższają oczekiwania nowej platformy. Najważniejsze, że różne kule pokazują ogromny potencjał nowych maszyn Apple’a – zobaczmy, jak jest to zaimplementowane na przykład w Baldur’s Gate 3, które ma zostać wkrótce dostosowane do M1.

About Author

Doctor Apple

Doktor Apple jest profesjonalistą w swojej dziedzinie. Posiada duże doświadczenie w przeglądach technicznych. Jest zaawansowanym użytkownikiem technologii Apple. W swoim arsenale ma iPhone'a, MacBooka, Magic Mouse, Apple Watch, iPada, Air Pods, iMaca i kilka innych akcesoriów z Cupertino.

Leave a Reply

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *